www.ulicaprosta.net
http://forum.ulicaprosta.net/

Czy własna społeczność jest nam potrzebna?
http://forum.ulicaprosta.net/viewtopic.php?f=1&t=309
Strona 7 z 11

Autor:  Jarek [ Pn lip 10, 2006 10:50 am ]
Tytuł: 

Czy wszystko macie wspólne. Ja zas nie znam słów: pejoratywnego i biblijnej koinonii. Proszę: Pisz prostymi słowami.

Autor:  przyjaciel [ Pn lip 10, 2006 10:56 am ]
Tytuł: 

Wiem o czym napisano w Slowie.
Pytam dlaczego stosujesz ogolnie przyjete za pejoratywne slownictwo?
Jaki masz w tym cel?

Autor:  Adam [ Pn lip 10, 2006 11:13 am ]
Tytuł: 

Jarku,wybacz,ale się poddaję.Nie potrafię tak rozmawiać.Tzn.,co wpis,to zamiast ujmować komplikacji i zbliżać do końca,to dodajesz nowe zawiłości i oddalasz od tematu.
Nie umię tak.
Przepraszam.

Autor:  Jarek [ Pn lip 10, 2006 1:25 pm ]
Tytuł: 

Przyjacielu zapytałes co rozumie pod słowem komuna i napisałem: czy wszystko macie wspólne. Tak rozumiem słowo komuna, a ty że wiesz co jest napisane w Pismie. Dalej nie rozumiem słowa "pejoratywne", co do zaś moich intencji, to sa one dalej napisane w słowach:

"Tak mysle że zamiast dyskutowania o błedach czy zwiedzeniach napiszmy coś na temat do czego maja dązyć społeczności, jak wyglądać i skąd czerpać pokarm."

Może więc zamiast brania się do rozeznania terenu, Przyjacielu, zajmijmy się juz wyłącznie tym co mamy do powiedzenia, a nie sobą nawzajem. Napisz więc jeśli chcesz to co wiesz że jest napisane w Pismie, pod słowami że wszystko mieli wspólne.

Ty mnie też wybacz Adamie i skoro jesteś wstanie zrozumieć swoje intencje, przerzuc je na mnie, bo chciałbym tak samo a że próbowałem z róznych stron i nic, a wręcz przeciwnie i słyszałem jedynie że mieszam i piszę niezrozumiale. No cóż. To też są moje ostanie dyskusyjne posty na tym forum. I to całkowicie, a nie że chwilowo.

Autor:  itur [ Pn lip 10, 2006 1:54 pm ]
Tytuł: 

Ale ze wiec, to i owszem, no bo po co, skoro tak albo nie, wiec zeby bylo, to nie jest, ale niech bedzie, jesli musi, a i tak to wszystko na nic... :roll: :lol:

Autor:  kristina [ Pn lip 10, 2006 4:19 pm ]
Tytuł: 

:lol: Masz rację Itur.Determinizm palladywny partycypuje w konwencji absoluta.
Buziaki :D

Autor:  przyjaciel [ Pn lip 10, 2006 9:08 pm ]
Tytuł: 

Jarek:
Cytuj:
Dalej nie rozumiem słowa "pejoratywne",

Komuna to hipisi ,to komunizm- wszedzie tam byla "wspolnota dobr"
Czyzby dla Ciebie "wzorcowa komuna" bylo pierwotne chrzescijanstwo?
Nie widzisz roznicy?
Czy chrzescijanin uzylby slowa komuna na okreslenie np kosciola/zboru jerozolimskiego?
To nie jest jezyk chrzescijanina.
Cytuj:
"Tak mysle że zamiast dyskutowania o błedach czy zwiedzeniach napiszmy coś na temat do czego maja dązyć społeczności, jak wyglądać i skąd czerpać pokarm."

SPOLECZNOSCI MAJA ROZEZNAWAC I WYPELNIAC WOLE BOGA .
MAJA ODCZYTAC PLAN BOGA ,PRZEZ NIEGO TYLKO DLA NICH PRZYGOTOWANY I WYPELNIC GO.
Cytuj:
Może więc zamiast brania się do rozeznania terenu, Przyjacielu, zajmijmy się juz wyłącznie tym co mamy do powiedzenia, a nie sobą nawzajem.

Czlowiek jest zawsze wazniejszy od tego co ma do powiedzenia.
Nie wazne co mowisz ,wazne kim jestes i w zwiazku z tym ,o co Ci chodzi-jaki masz cel.
Pozdrowienia

Autor:  kristina [ Pn lip 10, 2006 9:19 pm ]
Tytuł: 

:shock: Nie jest ważne co mówimy?
"Z obfitości serca mówia usta"

Autor:  przyjaciel [ Pn lip 10, 2006 9:33 pm ]
Tytuł: 

Cytuj:
z obfitości serca mówia usta

I wlasnie o to chodzi
Mt 15:8 Bg "Lud ten przybliża się do mnie usty swemi, i wargami czci mię; ale serce ich daleko jest ode mnie."

Autor:  Adam [ Pn lip 10, 2006 9:34 pm ]
Tytuł: 

Jak bardzo ważną rzeczą jest właściwe rozumienie kościoła pokazuje m.inn. werset z 1 Kor 11,29;
''Albowiem kto je i pije niegodnie,nie rozróżniając(nie rozumiejąc) ciała Pańskiego,sąd własny je i pije.''
Z tego rozumię,że nasze pojmowanie kościoła,to nie jest jakaś dowolność,którą każdy sobie po swojemu objaśnia.To jest coś bardzo ważnego.Dlatego twierdzenie,że można być w kościele nie będąc w społeczności z wierzącymi z okolicy jest sprzeczne ze Słowem Bożym.
Kościół jest tam,gdzie są ze sobą ''prawdziwie odrodzone'' dzieci Boże,bez względu na szyld pod jakim się spotykają.
Prawdziwie odrodzone,nie jest dlatego w cudzysłowiu,że jakaś w tym niejasność,czy cokolwiek dwuznacznego.Zrobiłem to,by uświadomić nam w jakich czasach żyjemy.Gdybym napisał tylko ''dzieci Boże'',zaraz powstała by kwestia,czy i katolicy też,bo oni się wszyscy i z urodzenia za takowe uważają.
Jak się takie pretensje zaczęły pojawiać na różnych forach dla zawężenia kręgu dzieci Bożych zaczęto dopisywać słówko ''odrodzone''.
Cóż....I tu znaleźli się tacy,co nieuprawnieni podpinali się do kościoła...,a bo oni odrodzeni przy chrzcie w niemowlęctwie,itd.
Teraz więc dodajemy jeszcze słówko ''prawdziwie'',a i tak zawsze znajdzie się ktoś,kto w tym potrójnie całym dziórę znajdzie.
Do czego to doszło,że już sam zwrot ''dzieci Boże'' to za mało,by było wiadomo o kogo chodzi.
Ale to tak na marginesie i nie na temat.

Autor:  przyjaciel [ Pn lip 10, 2006 9:50 pm ]
Tytuł: 

Adam:
Cytuj:
że można być w kościele nie będąc w społeczności z wierzącymi z okolicy jest sprzeczne ze Słowem Bożym.

Co innego BYC W KOSCIELE ,CO INNEGO TEN KOSCIOL TWORZYC.
Gdy rodzimy sie na nowo i otrzymujemy nowe serce ,chocby na pustkowiu ,na bezludnej wyspie juz nalezymy do "spolecznosci wywolanych/wybranych" czyli eklezji.
Mamy dar nowego ducha CHRYSTUSOWEGO ,ale to implikuje koinonie-jednosc/wspolnote z innymi.
Gdy "reka" chce wypelnic wole Boga ,zblizy sie do "nogi" ,a "noga" chcaca SLUZYC PANU do "reki" itd wtedy tworzy sie i rosnie CIALO PANSKIE ,ZYWE i wtedy moze ono pod kierownictwem swojej Glowy zrealizowac BOZY PLAN DLA SWIATA w zakresie przeznaczonym dla niego.
Moga w nim zaistniec poslugi ,uzewnetrznic sie dary ,objawic boskie dzialania.
TO PRZEZ WIDZIALNE CIALO PANSKIE ZJEDNOCZONE W MILOSCI WOKOL PANA I WOKOL CZLONKOW JEGO CIALA SWIAT PRZEMIENIA SIE I GOTUJE NA DZIEN POWROTU PANA.
Pozdrowienia

Autor:  Jarek [ Pn lip 10, 2006 10:23 pm ]
Tytuł: 

Przyjacielu, nie uzyłem słowa komuna do określenia zboru, lecz do okreslenia że wszystko mieli wspólne. Skoro jednak razi cie to słowo, nie będe go uzywał. Mnie akurat nie razi, choc komunę pamiętam jeszcze na tyle aby mnie drazniła. Mnie słowo przyjaciel kojarzy się z Judaszem, nie z członkiem rodziny ale z kims obcym który jedynie przychodzi do jakiegos domu, lecz w nim nie mieszka. Więc nie uzywam słowa przyjacielu do współbraci, a jedynie do obcych.
Z pewnoscią jest różnica między wspólnotą (zamiast komuny) wierzących w Jezusa, a hipisami czy komunizmem.

Też uwazam że człowiek jest ważniejszy od czegokolwiek innego co jest ustanowione dla człowieka a nie na odwrót, a w tym jeszcze liczy się jak wspomniałes cel. Jednak sam cel to nie wszystko. Po słowach mozna ocenic czyjś cel, tak samo w jakim imieniu mówi. Są tylko dwa kierunki, jeden na zagładę, drugi do zycia. Może ktos byc przekonany że cel do którego prowadzi jest prowadzeniem do zycia, a jednak wcale tak być nie musi, gdyz prowadzi nie w Imieniu Pańskim, a własnym. Dlatego nie mam juz zamiaru jak to napisałem abyśmy zajmowali sie sobą. Choć jak ktos będzie chciał sie przyczepić do słowa to powie że Chrześcijanin powinien zajmowac sie bracmi.

Wola Boga jest objawiona od dawna, to nie wiem czy celem społeczności jest rozeznawac wolę Boga, lecz raczej umacniać wierzących własnie w tej wierze i na tym objawieniu.

Autor:  przyjaciel [ Pn lip 10, 2006 10:37 pm ]
Tytuł: 

Jarek:
Cytuj:
Mnie słowo przyjaciel kojarzy się z Judaszem

Wcale Ci sie nie kojarzy ,chyba ze nie masz przyjaciela.
Po prostu napisales to zlosliwie :twisted:
Mnie slowo przyjaciel kojarzy sie z Jonatanem:
1Sm 18:1 BT
"Kiedy właśnie przestał przemawiać do Saula, dusza Jonatana przylgnęła całkowicie do duszy Dawida. Pokochał go Jonatan tak jak samego siebie."
Bo polskie slowo przyjazn to :
"jazn przy jazni" czyli piszac biblijnie "dusza przy duszy"-jak juz ktos napisal!
Cytuj:
Wola Boga jest objawiona od dawna, to nie wiem czy celem społeczności jest rozeznawac wolę Boga, lecz raczej umacniać wierzących własnie w tej wierze i w tym objawieniu.

Wola Boga w Jego slowie jest objawiona JAKO PEWNA DROGA UNIWERSALNA ,jak ja szczegolowa wprowadzac w zycie w konkretnym czasie historycznym ,w konkretnych kulturach, to odpowiedzialnosc spolecznosci CIALA PANSKIEGO.
"Wolne elektrony" zbawionych ,wlaczonych do eklezji, Duch Swiety prowadzi do jednosci w widzialnym Ciele Panskim-A CHOCBY PRZEZ POL ZYCIA-a to Cialo ma ODKRYC SZCZEGOLOWY PLAN BOGA DLA SIEBIE ,takze w widzialnym Ciele zbawiony odkrywa swoje prawdziwe powolanie.
Pozdrawiam

Autor:  Jarek [ Pn lip 10, 2006 11:19 pm ]
Tytuł: 

Wybacz, nie miałem innej mozliwości aby pokazac że sie nie czepiam słowa a raczej sensu. I z pewnością to nie było złosliwe. Ale wierz jak chcesz. Jednak mam nadzieje że nie bedziesz sie gniewał i wezmiesz to pod uwagę. Jeszcze raz przepraszam.

Dla mnie braterstwo jest ponad przyjaźń, tak jak rodzina jest wazniejsza od obcych. W rzeczywistości jest jednak tak że brat często ma w pogardzie brata, a wyżej ceni sobie obcego. Mąż wyżej sobie ceni kochankę, niz żonę i żona na odwrót, to i przyjaźń może być wyżej stawiana niż więzy ciała czy krwi. Jednak jak to ma sie do wierzących, których łaczy krew Jezusa? I znów wracam do społeczności, gdzie wszystko mieli wspólne, gdzie brat czy siostra byli tak samo jak w słowach: Pokochał go Jonatan tak jak samego siebie.

Myslę że w tym własnie jest odpowiedź: jak była budowana społeczność pokazana w dziejach i że w miłowaniu blizniego jak siebie samego jest druga część zakonu Chrystusowego.
Sam chętnie spotkałbym takie społeczności. Na razie słyszałem jedynie o takich, które były lecz nie ma juz ich, a na ich miejsce powstały społeczności gdzie sie jedynie mówi o tym, a i tak każdy pozostaje przy swojej własności.

Autor:  przyjaciel [ Wt lip 11, 2006 10:05 am ]
Tytuł: 

J 15:15 Bw
"Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego; lecz nazwałem was przyjaciółmi(philous), bo wszystko, co słyszałem od Ojca mojego, oznajmiłem wam."

Braterstwo to wlasnie przyjazn.
Filos to przyjaciel Jezusa .
Przyjaciele Jezusa ,ktorym On "oznajmil wszystko od Ojca" sa adelfoi(bracia) pomiedzy soba.
Judasza zas Jezus nazwal hetairos co mozemy tlumaczyc jako przyjaciele ,ale w sensie "towarzysza walki" ,"towarzysza pracy" ,"wspolnika".
Hetairosem moze byc kazdy ,filosem tylko uczen Jezusa.
Hetairowie to byla wyborowa starozytna jazda macedonska slynaca z wiernosci i profesjonalizmu.

Cytuj:
Sam chętnie spotkałbym takie społeczności. Na razie słyszałem jedynie o takich, które były lecz nie ma juz ich, a na ich miejsce powstały społeczności gdzie sie jedynie mówi o tym, a i tak każdy pozostaje przy swojej własności.

Jezeli dobrze rozumiem zawiodles sie w Swoim zyciu na spolecznosciach wierzacych?
A moze z natury chcesz wiecej brac niz dawac?
Zastanawiales sie na tym?
Dalbys wszystko co masz i zostal "goly" ,gdyby Bog Ci tak kazal?
Co na to Twoja rodzina?
Poradzilbys sobie z "wewnetrzna opozycje"?
Pozdrawiam

Strona 7 z 11 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/